sammael


Dodaj do ulubionych

O mnie
!Tu wpisz cos o sobie

Odwiedziło mnie ludzików
»Księga Gości«



Archiwum
2006
lipiec (1)
sierpien (6)
wrzesień (11)
październik (7)
listopad (8)
grudzień (5)

2007
styczeń (6)
luty (6)
marzec (5)
kwiecień (3)
maj (7)
czerwiec (6)
lipiec (2)
sierpien (4)
wrzesień (8)
październik (6)
listopad (5)
grudzień (5)

2008
styczeń (8)
luty (2)
marzec (2)
kwiecień (4)
maj (1)
czerwiec (6)
lipiec (3)
sierpien (6)
wrzesień (1)
listopad (2)

2009
styczeń (4)



Ulubieni
ciemnosc15zniszczona-nadziejajedna-na-milionpaperdollholdmeinthenameofgodsgothic666drogensuchtmartwe-motyledimonkamolekuly-emocjialchemix

Kluby

Layout by Atris
Picture by Atris

Kluby
KAT
uczucia-bola
metal-forever

Blogi
Toxic-dream
Mimisia
slucham-metalu
oczy-tej-malej
aniele-moj
Xellos
Angel
AngAros moj pierwszy blogas
oxygenic
eternalmadness.eblog

Moje fotki
Osada
Photoblog




"Błąkający w ciszy"

To był tylko mój sen
Piękny
Delikatny
Świeży
Byłaś taka realna
Owoc drzewa Edenu
Urzekający
Wykwintny
lecz wciąż dla mego serca
nieosiągalny
Moralny absurd

Powietrze gorące
suszyło mój język
A Ty wciąż taka szczęśliwa
Pełna nadziei
Idealny wytwór Bożego dzieła

Beztrosko
i szlachetnie zarazem
wkroczyłaś w mój zapomniany świat
Czułem każdy Twój ruch

Romantyczne urojenia
omotały mój umysł
Niedostrzeżone pragnienia
uśmierciły moją rozwagę
Uwięziony w krainie namiętności
pogrążyłem się w swych niedorzecznościach

Mityczna wrażliwość twych warg
Bajeczny kwiat przeznaczenia
Zapach skóry
uwodzący moje zmysły


Malowniczym uśmiechem
opętałaś mą wewnętrzną istotę
Pozbawiony mądrości świata
zakuty łańcuchami szaleństwa
Ofiarowuje Ci swego ducha

lecz Ty wciąż go odrzucasz


Zrujnowany odległą ciszą

Błąkam się po resztkach swego człowieczeństwa
szukając odrobiny wytchnienia
Wyczerpany
moknę w deszczu realnego świata

Pukam do bram Twego serca
lecz nikt nie odpowiada

sammael

11-08-2004


piątek, 16 stycznia 2009 22:29:01
drżące piekło
zamknij wrota swe przede mną
zamknij proszę cie
śmierć śmierć śmierć
obleśne stworzenie
mieszka we mnie
zamknij wrota swe
przy mnie czeka cie bolesna śmierć
jestem jadem
w ustach Pana
jestem jadem zakłamania
jestem gniewem
wszelakim złem
we mnie wszystko czarne już jest
płonie moja dusza
płoną usta język oczy
płonę ja
i to już nigdy się nie skończy
cisza cisza
dokąd zmierzasz
nie mów
bym jako śmierć cie nie odnalazł

komentarze [0]

piątek, 16 stycznia 2009 21:02:56
trudno
tak trudno Twoje łzy
dzisiaj otrzeć
tak wiele wciąż nie rozumiem
życie istnieje nie tylko o poranku
choć raz
noc przywitać
z uśmiechem
na skraju snu
na skraju życia
wszystko przysłonił cień
nie zapomnij
ze ja dla Ciebie wciąż trwam
daj mi jeszcze odrobinę nadziei
oświetl choć na chwile mój mrok
i nie zapomnij
ze ja dla Ciebie wciąż trwam
w nędzy
w chaosie
pomiędzy życiem
pomiędzy snem
żyje
oddycham
zaklęty w ciemności
tak bardzo bym chciał
pragnę
by nastał taki dzień
kiedy spojrzę w Twoje oczy
i ujrzę w nich
radość z życia
tak bym chciał
być Twoją nadzieją
po mimo śmierci
po mimo życia

komentarze [1]

środa, 7 stycznia 2009 11:44:18
łzy
całym mym obłąkanym ciałem
czuje
ze zbliża się ten dzień
godzina ta jest mi coraz bliższa
z chorego serca
przez pękniętą czaszkę wylewa się
martwa ma dusza
wychodzę z siebie
z chaosu w próżnie
z krzyku w cisze
ślepy
pozbawiony kształtów
uczuć
bezimienny
rozerwane marzenia
płoną ogniem przemijania
i nie znajdziesz już wokół mnie źródeł
wypełnionych światłem
nic prócz nieskończonej pustki
kiedy zmęczona
dotkniesz ziemi
niespokojna
będziesz szukać mej dłoni
wśród grobów alejce
pozwól swej pamięci
zanurzyć się w tajemnice
niech rozkwitną obrazy
oślepiające swym blaskiem
zachwycające
serce zduszone
niech przy mnie odpocznie
pozwól ze zabiorę Twe smutki
w krainy obłędów
nie myśl już o śmierci
Twój świat
w Twych łzach jest objawiony

komentarze [0]

poniedziałek, 5 stycznia 2009 21:43:35
Twój pierwszy krok
to jest ten dzień
to jest ta noc
kiedy potrzebuje cie
kiedy przytulic się chce
i wciąż wołam imię Twe
chaos ogarnia dusze mą
to życie meczy mnie
i wiem jedno
to już nigdy nie zmieni się
pytam samego siebie
dokąd ta droga prowadzi mnie
znalazłem odpowiedź
wszystko jest szare
miedzy kroplami łez
w moich ramionach
nie ma ukojenia
jest za to mnóstwo
bólu i cierpienia
w moich ramionach
znajdziesz tylko życiowe zwątpienie
to jest mego upadku brzemię
kiedy usłyszysz moje wołanie
zamknij oczy
i odwróć sie
zrób pierwszy krok
i usłysz swą życia pieśń
bo jeśli zostaniesz
ja w otchłań mroku
wciągnę cie
wkrótce mój glos ucichnie
a wraz z nim i ja zniknę
to jest ten dzień
i to jest ta noc
zrób pierwszy krok
komentarze [0]

sobota, 29 listopada 2008 01:49:41
znaki
tysiące znaków na niebie
śmierci objawienie
tysiące znaków na ziemi
łez naszych nic już nie uchroni
droga daleka
pytam się głębi swego serca
czy zdołam
czy zdarzę na czas
by nie zgładzić nas
tyle chwil straconych
tyle spojrzeń odrzuconych
padam na kolana
przed śmierci obliczem
gaśnie mój blask
płomień trawi dusze
czy to już mej ciszy czas
układam się delikatnie
by przybrać podłoża kształt
moje myśli
każda podarowana wyłącznie Tobie
czuje zapach Twej skóry
czuje smak
którego wciąż było mi brak
otwieram oczy zmęczone
w samotności stracony
gaśnie wewnętrzny wiatr
z trudem łapie kolejny oddech
moje istnienie zaklęte smutkiem
skazany na inny wymiar
czekam na nieuchronne
czasu mego wypełnienie
wpatrzony we własną krew
zatracam się w cieni świat
łapie kolejny oddech
w ciszy gaśnie mój świat
to jest już mój ostatni znak
ta właśnie ostatnia samotna łza

komentarze [0]

środa, 5 listopada 2008 13:05:19
to nie ja
to nie ten czas
i nie ta łza
nie ta ziemia
i nie ten głaz
nie to słońce
wciąż zachodzące
i co dzień na niebiosa się wdrapujące
nie ten deszcz
delikatnie
kropla po kropli
spływający
z ust Twych
powoli
wędrujący po całej Twej skórze
to nie ten błysk
nie ta noc
to po prostu nie ja
nie ten dźwięk
wciąż nie ta myśl
to nie ja
po prostu nie ja
czasami
wydaje mi się
ze to byłem ja
ale to tylko
ciemna
szara mgła
złudzenie
skrzywienie
życia
całkowite obrzydzenie
to nie ja

dzwony biją
wokół mnie
a nawet i we mnie
a ja
w ciszy
w mojej najczarniejszej wizji

spadłem z nieba
na Twą ziemie
lecz nie mnie
tak wyczekujesz
to nie ja jestem Twym zbawieniem
jestem zaledwie zwiastunem
zapowiedzią
czegoś niezwykłego
pozornie nieoczekiwanego

teraz już wiem
byłem Twoim bladym snem

w ciszy ubieram nowe
szaty
z kolejnych liści
kolejnej zgniłej trawy
czekam aż ziemia
całkowicie wchłonie mnie
nie będzie już śladu
po mnie
i po twoim bladym śnie

całe życie me
było nijakie
nie zmienia się nic
choć wszystko
już ulęgło zmianie
moja przeciętność
słabość
dziwnym zjawiskiem się staje
a przecież to zaledwie
zwykłe umieranie
pamięci mej
wspomnień
powolne zabijanie
komentarze [1]

niedziela, 14 września 2008 20:03:23
moj dom moj swiat
siedzi wariat w kącie
skulony
nerwowo sięga
papieros za papierosem
plonie jego ręka
plonie dusza
i wnętrze
krzyk serca jego
słyszy tylko on
i nikt mu już nie wierzy
nikt nie słucha
nikt
bo on przecież jest obłąkany
i chory
tak bardzo wyraźny
wrzask
rozdziera jego mózg
czemu nikt nie słyszy
ja chce żyć
nie chce już uciekać
nie chce umierać
boje się nocy
szaleństwa
mego obłędu
marzeń
płonie
jego dom
zrujnowany
płonie jego twarz
a on wciąż krzyczy
ogień pochłania wszystko wokół
no powiedz chłopcze
co jeszcze
ci się śniło

dziś znów pójdzie w pasy
krzyczał coś jeszcze
o zżerającej go zazdrości w miłości
podobnie jak Sammael
przeciwnik
został stracony z nieba
bo kochał
bo po prostu miłował
bo chciał żyć

bądź pozdrowiony
w swym szalonym obłędzie
w swym chaosie
i zamęcie

oni nie mają snów
oni nie śnią
oni nawet nie żyją
wiec jak mogą śnić
marzyć
zwierzyniec

podaj mi swą dłoń
płonie mój cały dom
sufit posadzki
okna i kraty w nich
to mój cały świat
płyną łzy delikatnie
języki ognia
przesuwały się po jego całym ciele
a on wciąż krzyczał

usiądź chłopcze
nie bój się
to tylko twoja wyobraźnia
będziesz dzisiaj grzeczny
prawda

słowa sny te całe przepowiednie
czy proroctwa
to twoja choroba
gdzie chcesz uciekać
ty nie masz domu
tu jest twój dom
komentarze [0]

sobota, 30 sierpnia 2008 15:56:33
//?\\
tajemne znaczenia
obietnice szalonego uniesienia
odmienne odcienie
fantastycznej zagłady
urzekająca materia
uśpienie
gwiaździste myśli
szepty
znikomość
ulęgłość
oddanie
bezużyteczność
powolne umieranie
tkwisz we mnie
anioł chwycił mnie za dłoń
On wie jak wielkie ma to znaczenie
On wie jak to jest
nie być sobą
być w kimś innym
On po prostu wie
nie bądź tym czym być nie chciałeś
bądź tym
czym i tak się stałeś
po prostu bądź
lub znikaj
w przestrzeni zapomnienia
w świecie mroku i cienia
gdzie będziesz Ty
będą Oni
i nic Cie już nie uchroni

miedzy wszechświatem
a czarnym gadem
siedzącym w mej głowie
emitujący trujący gaz
wżerający się w wasze dusze
ciało
serce
nic już nie zmieni tej rzeczy
zranisz mnie dotkliwie
w chaosie
bez reguł
w sprzecznościach
w spektaklu fałszywej dobrotliwości
zainteresowania
pomylenie
wyrafinowany świat
brzydoty
kłamstwa
jednego wielkiego chamstwa
to wszystko jest tak namacalne
to cale władanie
tym pierdolonym kłamstwem

komentarze [0]

czwartek, 28 sierpnia 2008 19:09:53
***
anioły wszystkie już śpią
a ja wyciągam do Ciebie mą dłoń
nikt nie patrzy
nikt nie widzi
a my razem
w objęciach śmierci
przyjacielu
pomóż mi wykonać ten krok
nasze ciało
serce
dusza
w obłędzie
lecz już nie w szaleństwie
zatopimy się
w naszym śnie
o lepszym jutrze
i zaśniemy
w ciemnościach zagłady
zabrali nam życie
zabrali nam świat
lecz nigdy nie odbiorą nam nas
zabili dusze
wyrwali serca
odrąbali skrzydła
i kto tu jest bestia
lecz nie zabrali nam naszej śmierci
naszej wieczności
choć nie mam skrzydeł
zabiorę Cie do mego nieba
już nigdy nie będzie
żadnego zmartwychwstania
to jest godzina naszego umierania
komentarze [0]

czwartek, 28 sierpnia 2008 19:09:31

tylko ty mnie kochasz
w Tobie ukojenie me
iluzja istnienia
wszystko prowadzi
do mego zatracenia
tylko w tobie widzę prawdę
w tobie
choć boli
choć łzy lecą powoli
wiem
ze ty mnie złapiesz
i zaprowadzisz do mego nieba
dla nich piekłem jest
lecz nie dla mnie
chce lecieć jak ty Chazaelu
jam Sammael
zabrano mi skrzydła
jestem stworzony
by łatać
zamknę oczy
i pofrunę
zabierz mnie
gdzie chcesz
w Tobie mam wszystko
bez Ciebie jestem niczym
jesteś we mnie
jak ja w Tobie
możemy być razem
miłość
w tym jest odpowiedz
a ja kocham Cię Chazaelu
jak ty pokochałeś mnie
szukam znaków
na niebie
w snach
i dostrzegłem je
w czasie
przestrzeni
w nicości
chaosie
inne anioły płaczą nad nami
a my będziemy latać
w szaleństwie
w udręce
w bólu
w wietrze
kołyszącym liście
możemy być lepsi
w tym jest nasza odpowiedz
kochaj mnie
jak i ja pokochałem
Ciebie
wzywasz moje imię
oni płaczą
a ja
w samotności
krocze
bliżej ku Tobie
nic nie ma znaczenia
nic
kochaj mnie
powoli umierając ze mną
i nie pozwól by ktoś opisał
zapisał
pomyślał
wspomniał
spójrz w moje oczy
ujrzysz w nich mą dusze zdychającą
w pustce
w naszej pustce
spójrz we mnie
w moje głębokości
w mojej nicości
jam jest Sammael
pierwszy spośród ostatnich
komentarze [0]

czwartek, 28 sierpnia 2008 19:08:48
***
Sammaelu czemu płaczesz
zamknięty w mrocznym świecie zagłady
tyś jest aniołem śmierci
dla czego lecą łzy
anioł miłości
to jest prawdziwie
ból i cierpienie
aniele zemsty
on płacze a ona się śmieje
tak to jest ten dzień
decyzja podjęta
w twej prawdzie
same kłamstwa odkryłem
nie mów mi kim jestem
nie mów nikomu kim byłem
anioł zapomnienia złapie mnie
skocz
nie bój się
komentarze [0]

czwartek, 28 sierpnia 2008 19:03:36
***
Chazael powraca
On wie czego pragnę
On wie gdzie me serce skryte jest
On wie jak skrzywdzić Ciebie i mnie
urojenie być może je masz
ale nie ja
czy Bóg istnieje
skoro jest ten świat
kiedy patrzę na niego widzę siebie
to nie On się zmienił to ja
jest taki chudy
brzydki
i tak piękny zarazem
w każdym fragmencie jego anielskiego ciała
dziś widzę siebie
lecz Ty nic o tym nie wiesz
zupełnie nic
i nie zrozumiesz już nigdy
bo ja Ci na to nie pozwolę
jego skrzydła opalone
wyżarte przez wasz brud
wasz odór
wasze myśli
czyny
słowa
zagłada jest we mnie
a ja
pluje nią wam w twarz
jest silniejsza niż wasz kwas
wypala wasze cudowne ciała
by w końcu zgasić wasze dusze
jestem nim
On jest mną
jesteśmy sobą
anioł śmierci
Jad Pana
to my
a wy
zaplamiona zaraza
śmierdzące potwory
anioł zemsty
to my
zalany świat waszymi jękami
waszymi kłamstwami i oszustwami
to już koniec
boleśnie lecz szybko
cały ten świat już niedługo zginie
On Chazael
jam jest Sammael
komentarze [0]

środa, 20 sierpnia 2008 23:24:14
//byle przetrwać//
wszyscy powtarzają
na okrągło
byle przetrwać
byle przetrwać
jakie to jest optymistyczne
jak odebranie sobie życia
szukacie lekarzy
prochów
lecz nic nie da mi ukojenia
moje marzenie
w końcu kiedyś się spełni
lecz mimo wszystko moja dusza i tak
w piekle będzie się smażyła
wołam do ciebie
proszę Cie wybacz
jestem w szaleństwie
zamknięty w swym obłędzie
już nikt nie pamięta
tak łatwo odebrać
nadzieje
wiarę
skazać na zagładę
wycisnęli całą rzeczywistość
nie ma już życia
jestem w świecie
mrocznych wszechświatów
galaktyk
wygasłych gwiazd
upadłych aniołów
wiec powiedz mi na co mi twa miłość
na co mi twa wiara
wierzysz w dobro
ja w zdradę
chciwość
kłamstwo
i zwątpienie
jak widzisz
nie ma tu miejsca
na twój wielki akt łaski
ja już wiem ze dziś
nic już nie znaczę
komentarze [0]

niedziela, 20 lipica 2008 13:52:42
moje malenstwo :*
moje zycie bardzo sie zmienilo
tak nagle nie spodziewanie
w tak wyjatkowy sposob
zlapalem odddech
poczulem w koncu powietrze
i zapragnolem wiecej
a to wszystko dzieki Niej
Mojemu Malenstwu
kazdy moj oddech
jest dla Niej
mogl bym tu pisac rozne slowa
kombinowac i probowac je ubierac
ale tak naprawde nie jestem wstanie tego opisac
to co sie dzieje we mnie
czuliscie kiedys ze wasze marzenia te najbardziej skrywane i zarazem tak odlegle ktore tak naprawde mogly byc tylko marzeniem i niczym wiecej czyms co nigdy sie nie spelni
nagle sa tak blisko
ze czujecie je
ich smak zapach
dotyk
w sobie
w swoim zyciu
jedyne slowo ktore przychodzi
mi do glowy w tej chwili to zmartwychwstanie
tak
potrzebuje mojego sloneczka by zyc
i dzieki Niej zmartwychwstalem i chce zyc wierzyc marzyc i milowac ale tylko z Nia tylko z Nia :)


komentarze [3]

środa, 16 lipica 2008 19:46:05
//**//
jesteś mym wyobrażeniem
niemym marzeniem
snem
skrywanym głęboko w mej duszy
twój dotyk
smak ust
dłonie cieple i czułe
oczy
oczy wpatrzone we mnie
w których dostrzegam
uśmiech
miłość
i poświecenie
w których dostrzegam głębokości
które czekają bym je odkrywał
zanurzał się w nich
poznawał
i kochał
zmierzam kolejne światy
czasy i nie odkryte przestrzenie
widzę cię wszędzie
nie dostrzegając nigdzie
wiem
każdy promyk słońca
każdy poranek
śpiew ptaków
powiew wiatru
kropla deszczu spływająca po mym policzku
to od ciebie
dla mnie
i mimo wszystko
każdej nocy
kiedy wzywam twego imienia
upadam
w przerażającym krzyku obłąkanego umysłu
zdzieram skórę
wyrywam mięso
zakrwawionymi rękoma
próbuje przebić się do duszy
mej duszy
by cię odnaleźć
by cię dotknąć
by cię poczuć
by zrodzić się w tobie
jak ty zrodziłaś się we mnie
lecz nie mogę jej odnaleźć
ona jest wiecznie
niedostrzegalną istotą
zagłuszaną
martwą
zbieram skrawki wyrwanego mięsa
wciskam je z powrotem
naciągam zdartą
wyniszczoną skórę
obmywam dłonie z krwi
i kładę się z nadzieją
ze może jutro
może jutro
coś się zdarzy
ze nie możliwe
stanie się możliwym
ze kiedy znów zedrę mą skórę
w końcu ją znajdę
dotknę i rozpruje
by odszukać w niej ciebie
byś stała się realna
i żywa
jak mój ból
moja samotność
i moja miłość
to tylko wyobrażenie
tylko marzenie
tylko życie
którego wciąż szukam
którego pragnę
którego nigdy nie otrzymam
i nie zaznam

uciekam przed cieniem ogarniającym me serce
demonem
wbijającym szpony
wyciskającym ze mnie
wszelkie marzenia
i każdej nocy
walczę
byś żyła
na wieki
komentarze [1]